SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA O TEMATYCE PROFILAKTYCZNEJ
ZWYCIĘSTWO CZYLI
SEKRET GROMADZENIA MAŁYCH OSIĄGNIĘĆ
W JEDEN WIELKI SUKCES

Opracowały:Kazimiera Zaczyńska, s. Letycja Jadwiga Wanarska, Renata Chodacka
Szkoła Podstawowa w Porębie Żegoty


OSOBY:

KACEREK Mateusz Kucharz - sześciolatek

KASIA Elżbieta Czech - uczennica kl. IV

JACEK Piotr Zieliński - uczeń kl. VI

GRAŻYNA Agnieszka Fabiś - uczennica kl. VI

MONIKA Anna Pietrynek - uczennica kl. VI

MICHAŁ Marcin Łazarz - uczeń kl. V

MACIEK Łukasz Suślik - uczeń kl. V

GŁOS ZZA SCENY Anna Głownia - uczennica kl. V

SCENA I

/ W tle cicha muzyka/.

GRAŻYNA

Co ja mam robić?
Dokąd pójść?
Czy ktoś mi może pomóc?
Co się ze mną dzieje?
Jakaś pustka w głowie.
Nie umiem myśleć.
Nie potrafię skupić uwagi.
Nie mogę się uczyć.
Nie chcę chodzić do szkoły.
Co się stało?
Wszyscy i wszystko mnie złości i denerwuje.
Wszystko wydaje mi się wstrętne , brzydki i ponure,
Żadnych radości.
Koleżanki i koledzy odchodzą ode mnie.
A może to ja odeszłam od nich?
Jak ja wyglądam?
Mam jakieś dziwne uczucie,
Że muszę umyć ręce, ciało......
I duszę.
Wszystko................
Tak. To zaczęło się od tego jednego piwa..........
Pamiętam .............
Nie miałam odwagi odmówić.................
Nie chciałam się wychylić......................
A oni i tak mnie wyrzucili.
Czy jest jeszcze dla mnie ratunek?
Czy mogę zacząć od nowa , by nie skończyć...................

SCENA II

/Fragment pokoju.. Na ścianie wiszące ubrania. Na stole piętka suchego chleba, słoik

po musztardzie, list Obok słoika przewrócone krzesło. Na podłodze rozrzucone torebki Po chwili wchodzi Kacperek, niosąc koc i klocki . Rozkłada koc na podłodze, siada i bawi się klockami. Za chwilę wchodzi do pokoju Jacek. Rzuca tornister na podłogę.

JACEK

Cześć Kacperku!
Jest mama i tato ?

KACPEREK

Nie ma !

/Płacze. Wyjmuje z kieszeni chusteczkę , wyciera nią nos , oczy./

JACEK

Nasz maleńki Kacperku...Nie płacz......

/Tuli do siebie Kacperka. Następnie podchodzi do stolika, zauważa list, bierze go.

Energicznie rozrywa kopertę, wyjmuje list i czyta .Zza sceny słychać głos.

GŁOS ZZA SCENY

Drogi Jacku!
Jakże często wracam do wspomnień. Nasze wspólne spacery, zabawy, rozmowy
I zwierzenia na " zielonej szkole" głęboko zapadły mi w pamięci. W moim domu , niestety nic się nie zmieniło. Alkohol nadal zajmuje najważniejsze miejsce.
I ... coraz trudniej w tym domu żyć, z takimi rodzicami.

/Jacek przerywa czytanie. Zastanawia się i po chwili mówi sam do siebie/.

JACEK

Zupełnie tak samo jak u nas.....

GŁOS ZZA SCENY

/Jacek czyta list/

Pewnego dnia znalazłam w wypożyczonej książce kartkę z takimi słowami:

" Muszę godzić się z tym, czego nie mogę zmienić.
Muszę jednak zmienić to, co mogę zmienić.
I umieć rozróżniać jedno od drugiego.

/Przerywa czytanie listu/.

KASIA

/Wchodzi, rzuca tornister. Głaszcze po głowie Kacperka. Zwraca się do Jacka/.

Już jesteś w domu? O! List! Do kogo?

JACEK

Do mnie.

KASIA

Kto do ciebie pisze? Daj przeczytać!/Usiłuje zabrać Jackowi list./

JACEK

Zostaw! To nie do ciebie!

KASIA

No dobrze. Nie ma nikogo w domu?

JACEK

Jak zwykle.... i do jedzenia też nic nie ma./Pokazuje suchą piętkę chleba/.

KASIA

Ja już mam tego dosyć! Chyba się stąd wyprowadzę....

JACEK

Ja nie wiem , czy to jest dobry pomysł.

KASIA

Na pewno niedobry... Ale ja już dłużej tego nie zniosę.

/Zza sceny słychać niewyraźne głosy.

Ojej! Słychać głos ojca i mamy...Zaraz będzie awantura. Uciekajmy!

/Wszyscy wybiegają. Słychać głośną muzykę. Po dłuższej chwili słychać pukanie.

Wchodzą : Jola, Grażyna i Michał./

GRAŻYNA

Wydawało mi się , że ktoś nas zaprosił.

JOLA

Ale tu nie ma nikogo.

MICHAŁ

Przecież mieli na nas czekać i razem mieliśmy iść do Maćka na imieniny.

GRAŻYNA

Słychać kogoś w sąsiednim pokoju.

MICHAŁ

To ich starzy. Pewnie znów czują się odlotowo...

JOLA

Wyjdźmy stąd!

GRAŻYNA

O! Patrzcie, jest Jacek .

JACEK

/Wchodzi ze smutną miną/

Już jesteście?

MICHAŁ

Jak widzisz. Mamy nawet prezent imieninowy, zobacz./Wyjmuje z reklamówki butelkę alkoholu i papierosy/.

JOLA

Michał, skąd ty to masz?

MICHAŁ

Kupiłem , legalnie......

JACEK

Jak to legalnie? Przecież dzieciom nie sprzedaje się alkoholu?

GRAŻYNA

Wystarczy trochę sprytu. ...I trzeba znać sklepy, w których można to kupić bez trudności.

JACEK

Nie rozumiem. W żadnym sklepie nie wolno sprzedawać dzieciom alkoholu.

MICHAŁ

No dobrze, dobrze... Powiedziałem , że rodzice kazali mi kupić.

JOLA

I uwierzyli ci?

MICHAŁ

Nie wiem czy uwierzyli. Ale alkohol sprzedali, bo dla nich biznes is biznes.

GRAŻYNA

Nie dyskutujcie, tylko już chodźmy. A gdzie jest Kasia?

JACEK

Może zaraz wróci... Wy tymczasem idźcie, my do was dołączymy.

MICHAŁ

Idziemy, ale nas nie zawiedźcie.

/Wychodzą: Grażyna, Jola i Michał/.

JACEK

/Chodzi o scenie./To wszystko mi się nie podoba. Ale co robić? Jesteśmy zgraną grupą i muszę być taki , jak i oni. Bo być inny, różnić się...stracą zaufanie...wyśmieją mnie , będą dokuczać.....Jakaż trudna decyzja.


SCENA III

/Wnętrze pokoju. Monika i Maciek stawiają na stole ciastka, cukierki i owoce/.

MONIKA

Maciek! Włącz magnetofon i tę kasetę, którą tak bardzo lubię.

MACIEK

Jaki masz napój? Jabłkowy?

MONIKA

Mama kazała mi go kupić, bo stwierdziła , że będzie dobry przy tych słodkościach.

MACIEK

A gdzie jest mama? Nie wróciła jeszcze z pracy?

MONIKA

Powinna zaraz być.

MACIEK

Lubię, gdy do nas przychodzą koledzy i koleżanki. I lubię, gdy wita ich nasza mama.

MONIKA

Ja też bardzo lubię. /Słychać sygnał telefonu/. Ktoś dzwoni. /Podnosi słuchawkę/

Cześć mamusiu! Już wszystko na stole, kiedy wrócisz? A co się babci stało?

Mamusiu, jak wszystko załatwicie, to zaraz wracajcie. Czekamy.

MACIEK

Co się babci stało?

MONIKA

Bardzo źle się poczuła i prosiła mamę, żeby ją zawiozła do lekarza. I mama z tatą
zawieźli babcię do szpitala , bo podejrzewają, że to coś poważnego.

MACIEK

A może to tylko tak źle wygląda i niedługo wrócą?

/Słychać pukanie . Wchodzą Kasia i Jacek/

KASIA I JACEK

Cześć!

MONIKA I MACIEK

Cześć! Cześć!

KASIA

Jesteśmy pierwsi?

MONIKA

Oczywiście. I bardzo się z tego cieszymy.

JACEK

No to zacznijmy od życzeń. Maciek, życzę ci samych sukcesów w szkole i nie tylko. Masz ode mnie słonia na szczęście.

MACIEK

Dziękuję ci bardzo.

KASIA

I ja ci życzę wszystkiego najlepszego. A to masz ode mnie. /Daje Maćkowi bukiecik kwiatków/.

MACIEK

Serdecznie dziękuję. Jakie fikuśne.

KASIA

Zrobiłam to własnoręcznie.

MACIEK

Super! Wielkie dzięki.

MONIKA

Kasiu ! Masz takie czerwone oczy , płakałaś?

KASIA

Nie........nie.....A właściwie tak trochę.........

MONIKA

Dlaczego? Co się stało?

JACEK

Jak zwykle, problemy rodzinne. Trudno nieraz nie płakać.

/Słychać pukanie i głośne rozmowy. Wchodzą Grażyna, Jola i Michał/.

MONIKA

Prosimy, prosimy.

GRAŻYNA

Cześć wszystkim!

WSZYSCY

Cześć! Witamy i zapraszamy.

GRAŻYNA

No to wszystkiego najlepszego! /Wyjmuje z reklamówki alkohol i stawia na stole/.

MICHAŁ

Ja ci życzę tego samego! /Kładzie na stole paczkę papierosów/.

JOLA

Maciek! Życzę ci samych bardzo dobrych ocen , chociaż i tak już jesteś najlepszy w szkole. A ten misiek, to ode mnie na szczęście.

MACIEK

Dziękuję ci Jolu. Nie wiem , co mam powiedzieć....

GRAŻYNA

No, też podziękuj. Jak imieniny to imieniny. Starzy na pewno zaraz nie wrócą, bo słyszałam, że waszą babcię zawieźli do szpitala.

MICHAŁ

A więc wolność i swoboda!. /Bierze ze stołu butelkę i chce odkorkować/.

MACIEK

Nie rób tego!

MONIKA

Nie możemy zawieść rodziców.

GRAŻYNA

Oni też piją, wobec tego nam też wolno!

MACIEK

Może nieraz wypiją przy różnych uroczystościach...

KASIA

Ale się nie upijają , tak jak moi ro........jak inni.

MACIEK

Michał, zabierz ten alkohol! Za taki prezent to ja ci dziękuję. To nie jest dla nas.

GRAŻYNA

Co to za imieniny? Jak ja miałam imieniny, to moi starzy sami wynieśli się
Z domu, a ojciec odsunął mi butelczynę. Przecież mamy te już naście lat.

/Zabiera butelkę/.

JOLA

I co z tego?.

KASIA

Mnie już wystarczy to, że piją moi rodzice.

MONIKA

Zaraz, zaraz...może tak po kolei. Skąd macie tę butelkę?.

MICHAŁ

Legalnie kupiona. Powiedziałem w sklepie , że rodzice kazali mi kupić.

MACIEK

I uwierzyli ci?

MICHAŁ

Może i nie, ale czego się nie robi dla pieniędzy !

GRAŻYNA

/Śmieje się łobuzersko/.Jak nie wolno, to sprzedaje się tak, żeby nikt nie widział.

MACIEK

Nie chcę takiego prezentu. I pić ani palić też nie będziemy !

KASIA

Oczywiście!

JACEK

To mi się podoba!

JOLA

Wiedziałam ,że Maciek jest odważny!

KASIA

Jesteś wspaniałym kolegą!

JOLA

Zaśpiewajmy więc naszemu solenizantowi i bardzo rozsądnemu koledze.

WSZYSCY

Sto lat! Sto lat!Niech żyje , żyje nam!
Sto lat ! Sto lat !
Niech żyje, żyje nam !
Sto lat ! Sto lat !
Niech żyje , żyje nam.
Niech żyje nam!

MACIEK

Wielkie i serdeczne dzięki.

/Monika podchodzi do stołu , bierze słodycze i częstuje wszystkich/.

MONIKA

Częstujcie się , proszę.

GRAŻYNA

Czy w tym domu można potańczyć?

MONIKA

Oczywiście! Zaraz włączam muzykę./Włącza magnetofon . Po chwili wszyscy

tańczą/.

GRAŻYNA

/Zamyślona , mówi/. Jak tu u was fajnie. Jednak może być radośnie w domu.

JACEK

Wracając do tego alkoholu. Czy wy wiecie jakie straszne spustoszenie czyni on w organizmie człowieka ? Przede wszystkim niszczy szare komórki mózgowe.

JOLA

Dlatego alkoholicy mają różne majaki...osłabioną wolę.

KASIA

Alkohol jest dla nich bożkiem. Dla niego poświęcają wszystko i niszczą to, co w życiu jest najcenniejsze -rodzinę, miłość.../Płacze/.

MONIKA

Nie płacz Kasiu. Rozumiem twój smutek....

JACEK

A najbardziej jest szkodliwy dla osób w naszym wieku i najszybciej można się od niego uzależnić. Były nawet wypadki śmiertelne wśród dzieci.

MICHAŁ

Co ty pleciesz? Jeden kieliszek alkoholu chyba nie uzależnia?

JACEK

Ale ten jeden raz często jest początkiem wszystkich następnych . I tak człowiek staje się alkoholikiem. A jest to straszna choroba.

JOLA

Czy wszyscy pijący są alkoholikami?

JACEK

Może nie wszyscy , ale większość z nich.

JOLA

A jak można się wyleczyć z takiej choroby ?

JACEK

To trudna i długa droga. Prawdopodobnie alkoholikiem zostaje się na całe życie.

MONIKA

Rodzice mi mówili, że znają takiego alkoholika, który już nie pije.

MICHAŁ

Ale wystarczy , żeby wziął nawet małą ilość tego paskudztwa, by znów zaczął pić.

JOLA

W mojej rodzinie mamy ciotkę alkoholiczkę. I gdy kobieta pije, to jest niekiedy gorsza od mężczyzny.

JACEK

Bo kobieta jest słabszą istotą, podobnie jak dziecko. I dlatego alkohol czyni w jej organizmie bardzo wielkie spustoszenie.

KASIA

I to spustoszenie jest nie tylko w organizmie tej osoby, ale i w rodzinie, w społeczeństwie... Ileż ludzkich tragedii , cierpienia jest przez alkohol...

MICHAŁ

To my może już sobie pójdziemy?

MONIKA

Zostańcie! Przecież możemy we własnym gronie porozmawiać i wyjaśnić wiele spraw.

JOLA

To prawda. Myślę że świętując imieniny Maćka, możemy świętować nasze wspólne ZWYCIĘSTWO.
/Widząc zdziwione miny, dodaje/ Tak , tak przyjaciele. ZWYCIĘSTWO NAD ALKOHOLEM.! I dodam ,że nad głupotą i brakiem rozsądku...
Wiem, że jest wam głupio. Ale na własnych błędach najlepiej można się   uczyć.

GRAŻYNA

/Radosnym głosem/. Świętujmy więc nasze wspólne zwycięstwo!

WSZYSCY

Nasze wspólne zwycięstwo!

JOLA

Zwycięstwo nad alkoholem !

GRAŻYNA

Osobiście zaniosę tę butelkę alkoholu i papierosy do sklepu i opowiem o naszym zwycięstwie.

JOLA

Ale to kupował Michał.

GRAŻYNA

Kupował razem ze mną. I myślę, że sprzedawca odda nam pieniądze.

KASIA

Jacek, powiedz jeszcze raz to, co napisała ci koleżanka...No wiesz, ten wiersz czy coś podobnego...

JACEK

Zaraz , zaraz niech sobie przypomnę...

MONIKA

Wróćmy jeszcze raz do tego sklepu, w którym dokonaliście tego zakupu...

JACEK

Chcesz podkablować?

MACIEK

To nie o to chodzi. Poprosilibyśmy naszego tatę, aby zwrócił uwagę tej pani Czy panu, że nie powinni tak robić.

MONIKA

I w ten sposób uchronimy innych. Myślę , że nie tylko wam to sprzedano.

MACIEK

Nasi rodzice często dyskutują z nami na te tematy. Wiadomo, że my nieraz chcemy naśladować starszych.....

JOLA

Lecz nie w tym, co dobre, ale w tym , co złe. I okazuje się , że nie wystarcza nam ich tragedia, próbujemy naśladować ich błędy.

MICHAŁ

No właśnie .Jakoś nie chcemy wierzyć, że powinniśmy postępować całkiem  inaczej. ...Bo...to bardzo trudne...

MONIKA

Nasza mama tłumaczyła nam, byśmy przestrzegali takich czterech zasad :

  1. Dbali o silną więź z rodzicami i rodziną.
  2. Starali się o większe zainteresowanie nauką i mieli jakieś hobby.
  3. Szanowali i przestrzegali normy społeczne prawa, wartości i autorytety.
  4. I dla nas , wierzących- regularne traktowanie praktyk religijnych.

GRAŻYNA

Muszę to sobie zapisać , aby zapamiętać. /Zwraca się do Jacka/.
Ty też miałeś nam coś powtórzyć.

JACEK

Już sobie przypomniałem:
Należy starać się godzić z tym , czego zmieni nie potrafimy.
Ale zmieniać to, co zmieniać powinniśmy.
I starać się o mądrość, która potrafi odróżnić jedno od drugiego.

KASIA

Dzisiaj to darujmy sobie to zapisywanie. Ale postarajmy się wpisać to, co powiedzieli Monika i Jacek wpisać na specjalnych plakatach.

JOLA

I powiesimy je w naszej szkole.

JACEK

Muszę wam przyznać się do czegoś. Nie chciałem dzisiaj tutaj przyjść, gdy zobaczyłem z czym.....

JOLA

Już dobrze, nie musisz kończyć

MICHAŁ

Jeszcze raz was przepraszam....

MONIKA

Jednak dobrze się stało, bo przy okazji wyjaśniliśmy sobie wiele spraw.

JACEK

Trudno wrócić do domu, gdy się wie, w jakim stanie są rodzice...

KASIA

Jest to tragiczne i bardzo przykre. Gdy jednak nie możemy tego zmienić, to przynajmniej starajmy się nie popełniać tych samych błędów.

MACIEK

To musi być ostrzeżeniem dla was.

JOLA

Mam pewien pomysł!

GRAŻYNA

Jaki?

JOLA

/Zwraca się do Moniki i Maćka/.Może kiedyś zaprosicie nas na takie spotkanie

z waszymi rodzicami. Jeżeli z wami dyskutują na te tematy, to może i nam by wyjaśnili wiele spraw.

KASIA

To jest pomysł!

MACIEK

Nie ma sprawy. Na pewno się zgodzą i może nam jeszcze coś ciekawego zaproponują.

JACEK

Chyba już pójdziemy.

MACIEK

I to nasze dzisiejsze spotkanie stało się dla mnie prezentem. Wspaniałym prezentem od was. Dziękuję.

MONIKA

Zostańcie jeszcze . Grażynko, chcę, abyśmy wspólnie ci pomogli.

WSZYSCY

Grażyna, jesteśmy z tobą.

MONIKA

Ja ci będę pomagać w polskim.

MACIEK

Ja w matematyce.

MICHAŁ

A ja ci pomogę w ......zaraz...zaraz....już wiem! W wuefie!

JOLA

No to ja w muzyce. Zaczynam już od dzisiaj , jako pierwsza. Proszę się ustawić. Otwieramy szeroko usta i śpiewamy z całego serca !

WSZYSCY ŚPIEWAJĄ

Uśmiechaj się rano, uśmiechaj wieczorem,
Uśmiechaj przez cały dzień.
Do wróbli na dachu , do życia , do słońca.
I do nas uśmiechaj się.
Ref. Uśmiech najkrótszą, najprostszą jest drogą,
Do szczęścia , do ludzkich serc.
Świat się piękniejszy otworzy przed tobą,
Gdy tylko uśmiechniesz się.
Uśmiechaj się zawsze do każdej przeszkody,
W słoneczny i szary dzień.
Do ludzi zmęczonych i do niepogody
I do nas uśmiechaj się.
Uśmiech...........
Uśmiechaj się jasno, gdy wszyscy się śmieją,
I także, gdy płyną łzy.
Uśmiechaj się co dzień z radością, nadzieją
Do nowych , do lepszych dni.

Lista stron z publikacjami