Dziecko we współczesnej rodzinie.

Opracowała: Elżbieta Skowronek
Zespół Szkół nr 1 w Alwerni
Do zajęcia się tym tematem skłoniły mnie własne obserwacje.


Dom jest miejscem, gdzie dziecko powinno czuć się dobrze, bezpiecznie. Powinno być kochane, szanowane. Rodzice powinni zaspokajać wszystkie jego potrzeby, zarówno materialne (dostęp do książek, zabawek, środków masowego przekazu), jak i emocjonalne (miłości, ciepła, szacunku, życzliwości, uwagi, przywiązania).

W rodzinie bowiem zaczyna rozwijać się osobowość dziecka, formują się normy i zasady moralne.

W wielu rodzinach potrzeby te są prawidłowo zaspokajane. Jest jednak dużo dzieci, którym najbliżsi nie szczędzą upokorzeń. Zamiast rozmowy są krzyki, groźby, kary, zakazy, nakazy, obelgi. Na takie zachowanie rodziców dzieci reagują agresją, złością, kłamstwem, nieposłuszeństwem, uporem.

Dla niektórych rodziców ważniejsze jest jak się dziecko zachowuje, a nie to co czuje, przeżywa. Dbają tylko o to, by nie sprawiało kłopotów, było źródłem dumy. Bardzo często krytykują swoje dzieci, dostrzegają negatywne cechy i zachowania,

Nie szanują ich uczuć, nie uczą tego, co piękne.

Swoim zachowaniem utrwalają w dzieciach przekonanie, że w życiu bardzo ważna jest umiejętność dostrzegania i wytykania zła.

W postępowaniu z nimi nie szczędzą kar. Jest to często jedyny sposób dyscyplinowania dzieci. Takie postępowanie rodziców nie zawsze wynika ze złej woli. Główną i najistotniejsza przyczyną są wzory wyniesione z domu. Te wzorce zachowań rodzice przekazują swoim dzieciom.

Zagrożeniem dla wychowania dzieci jest też konsumpcyjny styl życia, nastawienie na pomnażanie dóbr już posiadanych. Zajęci pracą rodzice nie mają czasu dla swoich pociech. Zanikają więzi emocjonalne. Ich brak rodzice starają się kompensować licznymi nagrodami, niespodziankami.

Rodzice osiągający niskie i bardzo niskie dochody, stają się nerwowi. Mają poczucie zagrożenia, bezsilności, osamotnienia, braku nadziei. Oni również nie zaspokajają potrzeb emocjonalnych swoich dzieci. Często odreagowują na nich swoje stresy, stosując przemoc fizyczną i słowną.

Rodzice, zajęci pracą, nie wiedzą czym zajmują się ich pociechy, tracą nad nimi kontrolę. Dzieci , pozbawione opieki, same wybierają formy spędzania wolnego czasu. Są to najczęściej gry komputerowe, telewizja, spotkania z rówieśnikami, wideo. Programy, które wybierają, nacechowane są elementami przemocy, walk

i dają początek agresywnym zachowaniom dzieci.

Ważną funkcję do spełnienia ma tutaj szkoła. Powinna otoczyć opieką dzieci, które nie są kochane, dla których rodzice nie mają czasu. Udział w zajęciach reedukacyjno-wyrównawczych czy terapeutycznych w świetlicy może dać im poczucie bezpieczeństwa i wpłynąć na poprawę zachowania. W przeciwnym razie do istniejących zaburzeń dojdą nowe.

 

Opracowała: Elżbieta Skowronek
Zespół Szkół nr 1 w Alwerni

Lista stron z publikacjami