1. Identyfikacja problemu.
Michał jest uczniem klasy piątej, w której uczę języka polskiego i
historii od 01 września 2000r.
Chłopiec pisze niekształtnie i z licznymi błędami, o różnym charakterze - typowo
ortograficzne i fonetyczne. Inne błędy dotyczą spółgłosek miękkich, opuszczanie
liter lub dodawanie liter zbędnych. Michał zna zasady i reguły ortograficzne języka
polskiego. Chętnie się wypowiada, zwłaszcza interesuje go historia.
Zaczęłam podejrzewać, że Michał może być dyslektykiem.
2. Podjęte działania.
Zapoznałam się z " Dekalogiem dla nauczycieli dzieci dyslektycznych" autorstwa prof.M. Bogdanowicza i opracowałam z pomocą tej literatury zestaw wskazówek, których powinno się przestrzegać.
Aby pracować efektywniej z takim uczniem trzeba:
W pracy z dzieckiem dyslektycznym należy:
Następnie skontaktowałam się pomocą wychowawcy klasy z matką Michała, która nietypowe objawy w pisaniu, zauważyła bardzo dawno.
Zaproponowałam, żeby oceniła zachowanie dziecka za pomocą Skali Ryzyka Dysleksji ( udostępniłam tekst do przeprowadzenia w domu).
Za kilka dni matka Michała przyszła do mnie i poinformowała, że na większość stwierdzeń ( 21) ocenionych w skali 1 do 4 punktów uzbierało się aż 45. W związku z tym poradziłam, żeby jak najszybciej skontaktowała się z Poradnią Psychologiczno- Pedagogiczną w Sierpcu, w której specjaliści zdiagnozują Michała.
Matka wypełniła formularz do poradni i pojechała z chłopcem na
badania w wyznaczonym terminie ( niestety termin oczekiwania na takie badania jest zbyt
długi).
3. Propozycje rozwiązania.
Z niecierpliwością czekałam na opinię psychologiczno- pedagogiczną z poradni, ale już od dawna traktowałam Michała inaczej, to nie znaczy ulgowo. Uświadomiłam chłopcu, że jeśli moje przypuszczenia co do dysgrafii i dysortografii się potwierdzą, będzie musiał pracować w domu z rodzicami, a ja nie będę mu obniżać ocen za błędy ortograficzne, będę przygotowywała ocenę opisową o tym, ile i jakie błędy popełnił. On ze swojej strony musi zrozumieć, że takie traktowanie zobowiązuje go do systematycznej pracy nad poprawną pisownią i jej estetyką. Michał zaakceptował moje warunki, chętniej się zgłaszał na lekcjach, wolał odpowiadać niż pisać.
4. Wdrażanie oddziaływań.
Po kilku miesiącach od badania w poradni, matka wreszcie przyszła do szkoły z opinią, którą mi przedstawiła. Niestety, potwierdziły się moje obserwacje- kłopoty Michała są skutkiem nasilonych fragmentarycznych zaburzeń rozwojowych typu dyslektycznego o charakterze dysortografii i dysgrafii.
Ze wskazówek poradni wynikało, żeby:
5. Uzyskane efekty.
Michał już wie, że jest dysgrafikiem i dysortografikiem, pracuje nad
sobą.
Często pisze samodzielnie dyktanda na komputerze i dokonuje Autokorekty.
Utrwala wzory graficzne trudnych wyrazów, ćwiczy poziom graficzny pisma, jego estetykę.
Jest to zadanie trudne, wymagające czasu i cierpliwości.
Cieszę się, że mogłam pomóc Michałowi, uświadamiając jego rodzicom, problemy
chłopca, a w następstwie zdiagnozowanie i fachową pomoc.
Mam świadomość, że dysgrafia i dysortografia, utrudniają życie, ale nie ograniczają
człowieka. Należy włożyć wiele wysiłku i systematycznej pracy, która na pewno
przyniesie rezultaty.
Opracowała:
mgr Ewa Jolanta Olszewska
nauczyciel Szkoły Podstawowej w Zawidzu
Strona
została umieszczona na serwerze ODN w Płocku