Scenariusz akademii
Dzień
Matki i Ojca
Opracowała: Dorota
Rakowska
SP
Lubieniów
I.
Uczeń klasy IV wychodzi na scenę i
mówi:
-
„Kochani
rodzice, z okazji Waszego święta pragniemy złożyć Wam najserdeczniejsze
życzenia. Wysłuchajcie naszych wierszy i piosenek, niech one będą
podziękowaniem za trud włożony w nasze wychowanie, za miłość, cierpliwość,
wyrozumiałość, troskę, smutki i radości, za to że
jesteście z nami.”
II. Uczniowie
klas IV – VI wchodzą na scenę. W pierwszym rzędzie stają dzieci z klas IV i V,
w drugim uczniowie klasy VI.
1.
Marta i Ola – (Elżbieta Zechenter – Spławińska „Rozmowa z matką”)
Ja: - Co dla
ciebie namalować, mamo?
Mama: - Co
chcesz.
Ja: - A może
być deszcz?
Mama: - Tak,
proszę o deszcz.
Ja: - Maluję
wodę deszczową
farbą perłową,
kroplą
okrągłą...
Mama: - A
teraz lato.
Ja: - Maluję
lato blaskiem słonecznym,
oddechem
ciepłym, myślą pogodną.
Mama: -
Namaluj coś bardzo ważnego,
najważniejszego
na świecie!
Ja: - To daj
mi, mamo,
trochę
uśmiechu,
dobroci swojej
garstkę,
melodię
kołysanki,
kawałek dawnej
bajki
i tę
zmarszczkę,
która cię
dzieli
na dobrą i złą
mamę,
gdy moje nuty
znowu są
całkiem mokre...
A gdy to wszystko dostanę
dopiero
namaluję, zgadnij co?
Mama: - Nie
wiem...
Ja: - Twój
portret.
2.
Damian – (Barbara Lewandowska
– „Cała łąka dla mamy”)
Mamo! Chodź z
nami!
Damy Ci –
łąkę.
Z kwiatami,
ze skowronkiem,
ze słonkiem.
3.
Adrian –
Do wąchania,
słuchania,
patrzenia...
A do łąki dodamy
życzenia...
Nawet
gdy się zachmurzy
na niebie,
nawet
gdy się kłopotów
nazbiera,
my
uśmiechniemy się do
siebie,
zawsze,
jak dziś,
jak teraz!
IV. Wszyscy śpiewają piosenkę zespołu ARKA NOEGO – „Dzięki
Ci”.
1.
Karolina – (Piotr Łosowski
– Prosto z serca.)
i kołysanka pierwsza,
i słowa wyszeptane,
płynące prosto z serca...
A
wszystko,
wszystko dla ciebie;
uśmiech,
gwiazdka na niebie,
czasami łza...
Nawet,
gdy będziesz daleko,
jak w bajce,
za górą i rzeką,
pamiętaj,
miłość i troska
to jestem ja...
2.
Paulina –
(Danuta Wawiłow – Mama
ma zmartwienie)
Mama usiadła przy oknie.
Mama oczy ma mokre.
Mama milczy i patrzy na ziemię.
Pewnie ma jakieś zmartwienie...
Zrobiłam dla niej teatrzyk,
a ona
wcale nie patrzy.
Przyniosłam w złotku orzecha –
a ona
się nie uśmiecha.
Usiądę sobie przy mamie,
obejmę
mamę rękami
i tak
jej powiem na uszko:
„Mamusiu, moje jabłuszko!
Mamusiu moje słoneczko!...”
Mama uśmiechnie się do mnie
i
powie: „Moja córeczko...”
4.Józiu –
(Tadeusz Kubiak – Matka)
Świtem, gdy oczy otwieram,
matka
nade mną jak słońce,
Tyle w niej światła i ciepła,
tyle
miłości gorącej.
5. Piotrek
Tyle uśmiechu i ciszy,
tyle
spokoju, dobroci.
Kogo się dotknie – ukoi,
kogo
się dotknie – ozłoci.
6. Paweł
Pod dłonią jej na kominie
śpiewa
szczerozłoty ogień.
Uśmiecha się błękit, kiedy
woła
do nas „Dzieci drogie!”
7. Wojtek
„Kolacja, dzieci, kolacja,
mleko
już stygnie, prędziutko!”
Wieczorem siada i myśli,
co na
śniadanie dać jutro.
Nocą, gdy oczy zamykam,
gdy mi
już niczego nie brak.
Matka przechodzi przez pokój
cicho,
jak księżyc ze srebra.
8. Janek –
(Konstanty Indefons Gałczyński
– „Spotkanie z matką”)
Ona mi pierwsza pokazała
księżyc
i
pierwszy śnieg na świerkach,
i
pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
a
czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.
9. Justyna
Noc.
Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to ty, matko, na niebie
jesteś
tymi gwiazdami kilkoma?
10. Aldona
Albo na jeziorze żaglem białym?
Albo falą w brzegi pochyłe?
Może twoje dłonie posypały
mój
manuskrypt gwiaździstym pyłem?
11. Zbyszek – (Marek Głogowski – „Męskie gotowanie”)
Wiesz co,
tato?
Zróbmy dzisiaj sami obiad!
Z trzech dań. Dla mamy.
Wróci z pracy zmęczona,
przemoczona
do nitki,
a tu
na pierwsze danie:
frytki!
Na drugie... na
drugie będzie...
ananas
z puszki,
słodziutki,
że lizać paluszki.
A na deser –
oczywiście
jajecznica!
A mama siada przy stole
i się
zachwyca.
12. Sylwia –
(Stefania Szuchowa – „Mama”)
Już puka... drzwi
otwieram sama
I co dzień wołam te dwa słowa,
Słowa najmilsze: przyszła mama.
-
Mamusiu, jak
ci poszła praca?
-
A ty, czy
byłaś grzeczna, zdrowa?
-
Mamo, tak
lubię, kiedy wracasz.
Siedzimy
potem chwilę w kątku,
Opowiadamy
wszystko sobie
O
pracy, szkole... od początku,
Zmęczone
i szczęśliwe obie.
VII. Recytatorzy kłaniają się i
schodzą ze sceny.