Opis i analiza przypadku
Jak zorganizować pracę z klasą, do której uczęszcza dziecko niedosłyszące?
opracowała: mgr Maria Marciniak
SP w Zawidzu


1.Identyfikacja problemu:

Jak zorganizować pracę z klasą, do której uczęszcza dziecko niedosłyszące?

W klasie pierwszej, której byłam wychowawczynią zaczęła edukację niedosłysząca Krysia. Wraz z pojawieniem się dziecka w klasie, wynikło szereg problemów:

2.Geneza i dynamika zjawiska:
Aby obiektywnie ocenić sytuację postanowiłam przede wszystkim zebrać jak najwięcej informacji. Po przeprowadzeniu wywiadu z matką dowiedziałam się, że niedosłuch Krysi została stwierdzony bardzo późno, w wieku 5 lat. Do tego czasu dziecko w ogóle nie mówiło. W przedszkolu dziewczynka objęta była opieka logopedy, ale postępy w mowie były niewielkie. na prośbę matki podparta opinią Poradni Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadami słuchu
w Warszawie, dziewczynka realizowała program przewidziany dla dzieci sześcioletnich na terenie przedszkola masowego w Zawidzu, pomimo, że grupa sześciolatków uczęszczała do klasy "0" w szkole..

Krysia jest trzecim najmłodszym dzieckiem w rodzinie. Jej rodzeństwo jest od niej starsze o 7 i 9 lat.

Przeprowadziłam również rozmowę z nauczycielem przedszkola, z której dowiedziałam się, że niemożność porozumiewania się z rówieśnikami powodowała izolację Krysi od nich, ona sama zaś stawała się bardzo nerwowa
i niecierpliwa. Za wszelką cenę starała zwrócić na siebie uwagę, często posługując się krzykiem, co denerwowało pozostałe dzieci. Już w przedszkolu pojawił się konflikt rodziców zdrowych dzieci z rodzicami Krysi.
Z niewiadomych przyczyn rodzice niechętnie odnosili się do uczestnictwa dziecka niesłyszącego w jednej grupie z ich dziećmi. Uważali, że powinna ona uczęszczać do szkoły specjalnej. natomiast rodzice Krysi mieli pretensje co do braku wyrozumiałości do trudnej sytuacji ich dziecka.

Dokonałam analizy dokumentów:

Z analizy dokumentów wynikało, że zdaniem specjalistów Krysia powinna uczęszczać do szkoły specjalnej dla dzieci niedosłyszących. Jednak z uwagi na to, że taka szkoła znajduje się daleko od domu dziewczynki, matka z obawy, że dziecko źle zniosłoby rozstanie z najbliższymi, zdecydowali się umieścić ją
w szkole masowej.
Jednak niechęć zdrowych dzieci i ich rodziców do dziecka niepełnosprawnego w ich klasie nasiliła się. Konflikt narastał, co widoczne było podczas pierwszych zebrań z rodzicami. Prowadzenie zajęć w tej klasie było również bardzo trudne. Krysia denerwowała się, gdy nie mogła wykonać jakiegoś zadania, lub nie rozumiała polecenia. Gdy poświęcałam jej więcej uwagi, inne dzieci rozpraszały się, hałasowały co tym bardziej utrudniało kontakt z Krysia. Podczas zabaw ruchowych, Krysia wykazywała się dobrą sprawnością fizyczną lecz zawsze chciała dominować, nie umiała pogodzić się z przegraną. Pobłażanie jej powodowało z kolei protest i niezadowolenie grupy w wyniku czego dzieci nie chciały się z nią bawić. Pomimo ogólnej presji środowiska, widząc duże zaangażowanie matki i wiarę w to, że najlepszym miejscem dla jej dziecka jest szkoła i klasa w której pracuję, postanowiłam zrobić wszystko, żeby zażegnać konflikty i pomóc dziewczynce w funkcjonowaniu w szkole.

3.Znaczenie problemu:
Wspólna edukacja dzieci niepełnosprawnych i zdrowych ma niewątpliwie wiele zalet. Przede wszystkim daje możliwość rozwoju dzieci zarówno w sferze intelektualnej jak i społecznej. Wspólne przeżycia wpływają korzystnie na rozwój emocjonalno-społeczny jednych i drugich. Wskazują na to propagatorzy integracji J.Bogucka, M. Kościelska, M.Dubczyńska. Konflikt istniejący pomiędzy rodzicami dzieci pełnosprawnych a rodzicami dziecka niedosłyszącego wpływa dezorganizująco na proces dydaktyczno wychowawczy w klasie. brak tolerancji środowiska dla "inności" dziecka jest zjawiskiem negatywnym i wymagającym naprawy.

4.Prognoza:

Negatywna:

Pozytywna:

5.Propozycje rozwiązania:

Cele:

6. Plan oddziaływań:

7. Wdrażanie oddziaływań:

Aby uzyskać wskazówki do pracy z uczennicą niedosłyszącą studiowałam odpowiednią literaturę. Najwięcej informacji znalazłam w następujących pozycjach:

M. Dubczyńska - Powodzenie szkolne w klasie I dzieci niedosłyszących.
W. Dykcik - Pedagogika specjalna
J. Doroszewska - Pedagogika specjalna. Podstawowe problemy teorii i praktyki.

Za pośrednictwem mamy dziewczynki, nawiązałam współpracę z pedagogiem i logopedą Specjalistycznej Poradni rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu, od których uzyskałam wiele cennych wskazówek. Dotyczyły one głównie technik pracy z dziewczynką. W związku z tym, że Krysia odczytywała mowę z ust mówiącego, musiałam zawsze pamiętać aby mówić do niej ze zwrócona twarzą w jej kierunku. Starałam się mówić wolno, powtarzać zdanie w miarę potrzeby,. Dzieciom ciągle przypominałam aby nie mówiły tyłem do Krysi. Oczywiście zdarzały się również sytuacje trudne. Gdy więcej uwagi poświęcałam Krysi, pozostałe dzieci zaczynały hałasować, co denerwowało dziewczynkę, gdyż szum jeszcze bardziej ograniczał jej słyszenie. Musiałam więc organizować zajęcia w taki sposób, aby podczas gdy dzieci zdrowe pracowały samodzielnie, ja pracowałam z Krysią.
Dzięki nawiązania współpracy ze Związkiem Głuchych zorganizowałam dodatkowe zajęcia indywidualne z dziewczynką, podczas których ćwiczyłam z nią doskonalenie umiejętności czytania, pisania, liczenia. Dziewczynka robiła postępy, zapamiętywała kolejne litery, składała je w sylaby i wyrazy. jednak w mowie miała ciągle ubogi słownik. posługiwała się krótkimi zdaniami. Była pod stała opieką logopedy w szkole, poza tym raz w miesiącu mama jeździła z nią na ćwiczenia z logopedą i pedagogiem w Warszawie co dawało widoczne efekty w jej rozwoju. Proces uspołeczniania dziewczynki i integracji jej z grupą odbywał się głownie w codziennych zajęciach, grach, zabawach, powoli dziewczynka "wtapiała się" w grupę, rówieśnicy tez nauczyli się cierpliwości w obcowaniu z nią.
Dostrzegłam, że Krysia ma zdolności plastyczne, podkreślałam to często prosząc ją o namalowanie na przykład fragmentu dekoracji do przedstawienia, dzięki czemu czuła się ważna i doceniona.
Organizowałam częste spotkania z rodzicami. pierwsze zebranie odbyło się bez uczestnictwa mamy Krysi. Aby sprowokować dyskusję zapytałam rodziców co sądzą o uczestnictwie dziecka niesłyszącego z ich dziećmi. Okazało się, że tylko niektórzy rodzice uważali, że to nie jest dobre rozwiązanie. Aby przywołać ich uczucia macierzyńskie poprosiłam aby spróbowali wyobrazić sobie, że to ich dziecko jest niepełnosprawne i w wieku 7 lat miałoby opuścić dom i mieszkać w internacie. Następnie zapoznałam rodziców bliżej z problemem Krysi, podkreślając jak wiele wysiłku i pracy poświęca jej mama i wiele osób pracujących nad jej mową. Przyniosło to pozytywne efekty, gdyż rodzice zaczęli być bardziej przychylni. Organizowałam również imprezy klasowe takie jak Dzień Matki, Dzień Babci, Wigilia klasowa aby zintegrować klasę i rodziców. Na imprezach organizowałam różne konkursy i zabawy w których brały udział dzieci i rodzice.

8. Efekty:
W trakcie trzyletniej pracy z tą klasą udało się zintegrować zespół uczniów i rodziców. Dziewczynka niedosłysząca robiła postępy w mówieniu, sukcesywnie wzrastał zasób jej słownictwa.Opanowała umiejętność czytania, pisania i liczenia w stopniu pozwalającym uzyskać promocję do klasy IV. Krysia brała czynny udział w życiu klasy, miała w niej swoje miejsce. Największym sukcesem jest to, że potrafi porozumiewać się mową. Nie nauczyła się "migać" i nie zamknęła się w odizolowanym świecie głuchych. Z pewnością czeka ją jeszcze wiele pracy, nadal musi ćwiczyć mowę
i aby nie mieć zaległości w nauce potrzebne jej będą dodatkowe zajęcia indywidualne.


opracowła: mgr Maria Marciniak

Lista stron z publikacjami

Strona została umieszczona  na serwerze ODN w PŁOCKU